Blog > Komentarze do wpisu

Druga noc w makijażu, czyli w nowy 17-sty rok mojego życia.

W piątek były moje urodziny. Piątek, jak i zresztą cały weekend był strasznie zwariowany. Jego efekty są następujące: nowa fryzura:), praca:))), nowe numery telefonów w komórce (kogo mogłam zapisać jako "kolega"?), brzuszek nasycony sałatką warzywną i wódką wyborową, prezenty, masa nie-nadających-się-do-pokazania-na-blogu zdjęć i naturalnie kilka stówek mniej w portfelu. Poniżej ocenzurowana fotorelacja.

W moim słowniku ostatnio zaczęło funkcjonować pojęcie dnia ostatecznego. To jest taki dzień, w którym przychodzi ostateczny moment na podjęcie jakiejś decyzji. Czuję, że zbliża się dzień ostateczny kupienia nowego telefonu, gdyż ani smsy do mnie nie dochodzą, ani nic nie słyszę jak ktoś do mnie dzwoni (co jeszcze bardziej utrudnia rozmawianie z Chinolami).

Piątek

Popołudniu

Piątek był ostatecznym dniem pójścia do fryzjera. Po wytargowaniu odpowiedniej ceny oddałam się w ręce chińskiego fryzjera-geja. I mimo tego, że nie był to salon Tony&Guy to i tak byłam bardzo pozytywnie zaskoczona profesjonalnym (i miłym) podejściem. Naturalnie dla takiego salonu obsłużenie obcokrajowca to wielka renoma, więc spędziłam tam ponad trzy godziny i przy tym obchodzili się ze mną jak z jajkiem. Oczywiście, że jestem zadowolona! I od razu świat wydaję się być piękniejszy.

Wieczór

W ramach dalszego sprawiania sobie urodzinowych przyjemności miałam iść na pizzę, ale czasu zabrakło, a ja musiałam się zadowolić mcdonaldem (w którym był chwilowy brak frytek i sera żółtego!).

Później była impreza arabsko-turecka i klub, z którego to warto odnotować prezent w postaci butelki tequili kupionej przez nie-najbardziej-ulubionych towarzyszy z grupy. Dlatego też należy im się przedstawienie.

Od lewej: Larry, ja, Iza, Farbowana, Cycolina, Okrągła, Niemrawa i jakiś kolo ze Szwajcarii. Dziękuję bardzo!

Sobota

godz. 13.30

śniadanie na kaca składające się z wuhanowskich reganmianów (kluski z sosem orzechowym) i mleka sojowego. Mniaaam :)

Resztę dnia spędziłyśmy w kuchni przygotowując polską kolację dla Dzbanka i Szramy. Myślę nad otworzeniem polskiej restauracji w Chinach :)

Wieczór

Pewnie wszyscy są ciekawi jak wygląda Dzbanek. Proszę bardzo.

Proszę nie zapominać, że Dzbanek ma żonę i synka!

Urodzinowe zbiory: Torebka + szczotka do butów (od Izy), dwie figurki z gipsu (od nauczycielki), własnoręcznie zrobione przez mamę Szramy truskawka;wisiorek;bransoletka (od Dzbanka i Szramy) i klepsydra (od grupy) (?).

Aaaaa i zapomniałabym się pochwalić, że dostałam pracę :) będę uczyć angielskiego w przedszkolu niedaleko mojego uniwerku. Z pewnością będzie to ciekawe doświadczenie!

W nowy 17-sty rok mojego życia wkraczam z białymi włosami, pracą przedszkolanki, różową torebką, truskawką i szczotką do butów oraz wieeelkim uśmiechem na twarzy :)

wielka strzała!

j.

niedziela, 06 listopada 2011, liyouna87
Druga noc w makijażu, czyli w nowy 17-sty rok mojego życia. 2011/11/06 07:47:34 http://zpiecanadjangcy.blox.pl/2011/11/Druga-noc-w-make-up.html

Polecane wpisy

  • Mały apdejt

    Wtorek, 9 styczeń 2012 rok, Wuhanowo Brudne i Śmierdzące. Siedzę sobie tutaj słodko przed moim starym, ale jarym laptopem, który dogorywa w Chinach i do Was pi

  • List do W.

    Mój Drogi Wuhanie.. Nie wiem od czego zacząć. Mam Ci tyle do powiedzenia, a nie umiem zebrać myśli. Chciałabym, żebyś wiedział co czuję, ale za bardzo boję się,

  • Kilka głębszych.. myśli

    Jeśli by tak zebrać w jednym pokoju wszystkich Chińczyków, których do tej pory miałam okazję poznać w Wuhanowie to chyba nikt by się z nikim nie dogadał. Bynajm

  • Urodziny Samotni

    I znów minął rok. Zaczynam dziś dziewiąty rok blogowania. Dziękuję wszystkim, którzy zaglądają do mojej Samotni. Ostatnio książek tu jakby mniej. Drzwi są jedna

  • Urodziny Młodej

    Weekend nie był spokojniejszy. W sobotę musiałam pojechać po dziecko, zrobić zakupy, wysprzątać do końca mieszkanie, tak by można było wpuścić gości. Uznałam t

Komentarze
adobime
2011/11/06 11:42:46
Klepsydra też różowa, czyli całkiem ok ;)
Nie znam się na html, więc wstawiam notkę tu. Zanim zaczniesz czytać bloga, wiedz kilka rzeczy. Jestem j. i mieszkam w Chinach od 2,5 roku. No nie, tego nie da się skrócić do kilku zdań. Na Twoim miejscu bym tego nie czytała. Pozdrawiam.